Citroën oficjalnie zapowiedział powrót modelu 2CV - jednego z najbardziej rozpoznawalnych samochodów w historii europejskiej motoryzacji. Nowe wcielenie „Kaczki" ma być w pełni elektryczne i trafić do sprzedaży w cenie poniżej 15 tys. euro. Jako koncept auto ma zadebiutować podczas salonu samochodowego w Paryżu.
Stylistyka rodem z 1948 roku
Opublikowane przez markę teasery wyraźnie nawiązują do pierwowzoru sprzed kilku dekad. W sylwetce nowego auta można rozpoznać półokrągłe reflektory umieszczone wysoko na błotnikach, żebrowaną maskę, klasyczne klamki oraz charakterystyczny dach przypominający odwrócony parasol. Według serwisu Carscoops nowe 2CV ma zachować proporcje i wiele detali stylistycznych definiujących oryginalną „Kaczkę". Sam producent określa model jako auto, które „przenosi ducha 2CV do współczesnego świata, czyniąc mobilność prostszą, bardziej dostępną i bardziej ludzką".
Cena jako główny argument
Produkcyjna wersja nowego 2CV ma kosztować mniej niż 15 tys. euro przed dopłatami - tak podaje portal AutoNext. Źródło wskazuje, że byłoby to o około 5 tys. euro mniej niż elektryczne Renault Twingo, oferowane na wybranych rynkach za niespełna 20 tys. euro. Prezes marki Xavier Chardon mówi wprost o „demokratyzacji mobilności elektrycznej" i przywołuje historyczny wzorzec: w 1948 roku oryginalny 2CV zmotoryzował miliony ludzi. Teraz marka chce odegrać podobną rolę w erze elektromobilności.
Produkcja w Europie, premiera w 2028 roku
Seryjną wersję nowego 2CV zaplanowano na 2028 rok. Auto ma powstawać w zakładach Stellantisa w Pomigliano d'Arco pod Neapolem - tej samej fabryce, gdzie produkowany jest Fiat Panda. Projekt stanowi element szerszej strategii grupy Stellantis ukierunkowanej na rozwój niedrogich samochodów elektrycznych dla europejskiego rynku.
Powrót legend - nie tylko Citroën
Nowe 2CV wpisuje się w zauważalny trend, w którym producenci sięgają po własne dziedzictwo. W ostatnich latach podobną drogą poszły m.in. Fiat 500 reaktywowany w 2007 roku, MINI pod skrzydłami BMW, Renault 5 i zapowiadany Renault 4, Ford Bronco inspirowany modelami z lat 60. oraz Volkswagen ID. Buzz nawiązujący do Transportera T1. Każde z tych aut musiało jednak zmierzyć się z tym samym wyzwaniem: zachować ducha oryginału i jednocześnie odpowiedzieć na współczesne oczekiwania kierowców. Jak zauważa AutoNext, okrągłe reflektory i żebrowana maska mogą wywoływać skojarzenia, ale prawdziwy egzamin zdany zostanie dopiero wtedy, gdy auto faktycznie trafi do salonów w zadeklarowanej cenie.
Co to zmienia w kosztach posiadania
News dotyczy bezpośrednio ceny zakupu - składnika, który dla wielu kupujących decyduje o wyborze samochodu elektrycznego. Jeśli Citroënowi uda się utrzymać cenę poniżej 15 tys. euro w wersji produkcyjnej, nowe 2CV znalazłoby się wśród najtańszych nowych elektryków dostępnych w Europie. Przy tak niskiej cenie wyjściowej bariera wejścia w elektromobilność mogłaby się wyraźnie obniżyć - zwłaszcza w porównaniu z propozycjami dostępnymi dziś w tym segmencie. Podana kwota dotyczy ceny przed dopłatami, a realna oferta dla polskiego kupującego będzie znana bliżej premiery seryjnej zaplanowanej na 2028 rok.
Sprawdź sam na czympojade.pl - kalkulator TCO pozwoli ci porównać całkowity koszt posiadania różnych aut elektrycznych i ocenić, które z nich jest najtańsze w dłuższej perspektywie.
