Nie ma jednej ceny przejechania 100 km elektrykiem w Polsce. Ten sam samochód będzie miał inny rachunek przy ładowaniu w domu, pracy i na trasie. Najlepszy punkt wyjścia to energia faktycznie kupiona na Twoje przejazdy.
Wynik z rachunków i przebiegu
Zsumuj koszt ładowań z wybranego okresu, podziel przez przejechane kilometry i pomnóż przez 100. Wybierz okres z podobnym poziomem baterii na początku i końcu, aby nie przypisać energii pozostałej w aucie do już przejechanego dystansu.
Jeżeli liczysz przyszły scenariusz, pomnóż energię pobraną z instalacji na 100 km przez pełną zmienną cenę jej zakupu. Odczyt zużycia z ekranu samochodu może nie obejmować strat podczas ładowania. Gdy masz pomiar z wallboxa, nie dodawaj tych samych strat ponownie.
Dom, praca i trasa osobno
- W domu weź właściwą strefę rozliczeniową oraz zmienne składniki dystrybucji.
- W pracy sprawdź zasady opłaty i faktyczną dostępność ładowania.
- Na stacji publicznej użyj ceny konkretnej sesji, uwzględniając ewentualny abonament, parking i opłatę postojową.
Udział ładowania w każdym miejscu licz według kupionej energii, a nie liczby wizyt. Krótki postój na trasie i całonocne ładowanie nie muszą dostarczać podobnej ilości prądu.
Co należy do kosztu samochodu?
Różnicę w stałych opłatach po zmianie umowy oraz zakup ładowarki pokaż oddzielnie. Całego rachunku domu nie przypisuj samochodowi. Z kolei przy porównaniu całkowitych kosztów posiadania dodaj udokumentowaną cenę zakupu, finansowanie, ubezpieczenie, serwis i założenie ceny odsprzedaży.
Wycofaliśmy wykresy z jedną stawką Pstryk, G11 i G12 oraz obietnicę wielokrotnie tańszej jazdy. Nie były oparte na porównywalnych, pełnych cenach i pomiarach. Niepotwierdzone kwoty serwisu oraz oszczędności na strefach miejskich również nie powinny być podstawą decyzji.
Weryfikacja redakcyjna: 21 września 2026 r. Źródła: URE: składniki rachunku.
